Stop zgadze. Jedz mądrze

Osoby, które cierpią z powodu zgagi nie raz słyszały od lekarza czego im nie wolno. Niektórzy mogą odnieść wrażenie, że ta lista jest tak długa, że trzeba być stale na diecie. Tymczasem jest całkiem spora lista rzeczy, których jedzenie może zmniejszyć ryzyko pojawiania się zgagi.

Gdy czujemy pieczenie w przełyku szukamy szybkiej ulgi. Taką może przynieść choćby wapń, który łagodzi działanie kwasów, które z żołądka cofają się do przełyku. Zgaga może być objawem np. choroby refluksowej żołądkowo-przełykowej. Jeśli pojawia się często nie należy jej lekceważyć i warto udać się do lekarza. W tym artykule nie będziemy wam jednak pokazywać znaku stop, a raczej zaprosić do stołu. Zdrowego stołu.

Owoce i warzywa

Owoce mogą wywoływać zgagę (szczególnie te cytrusowe, więcej o tym czego unikać przeczytasz tu {tekst zgaga – czego unikać}), ale są także takie, które możemy uznać za łagodne dla żołądka. Badacze z McKinley Health Center University of Illinois wręcz zachęcają do jedzenia lekkostrawnych owoców i warzyw. Nie zalegają one długo w żołądku. Nasz organizm nie musi także produkować dużej ilości kwasów, by sobie poradzić z ich trawieniem. Jeśli ktoś ma wrażliwy żołądek może je ugotować na parze wówczas zachowają najwięcej aromatu i nie trzeba ich doprawiać sosami i solą.

Błonnik

Błonnik poprawia trawienie. To dzięki niemu nasz posiłek szybciej pokonuje drogę przez przewód pokarmowy, częściowo pozwala także zmniejszyć skutki jedzenia tłustych potraw. Siadając do porannego posiłku na przykład warto sięgnąć po płatki drobnoziarniste. Jeśli zgaga pojawia się łącznie z chorobą refluksową, wówczas błonnik (np. w ciemnoziarnistym pieczywie) może znacząco zmniejszyć ryzyko wystąpienia refluksu. Trzeba jednak pamiętać, że z błonnikiem nie można przesadzać. Spożywany w dużych ilościach, szczególnie błonnik nierozpuszczalny w wodzie (np. otręby), mechanicznie podrażnia śluzówkę i zalega w żołądku.

Białko niskotłuszczowe

Dobierając produkty białkowe warto kierować się prostą zasadą: mniej tłuszczu. A więc chude mleko i ser będą zdecydowanie lepszym wyborem niż tłusty twaróg ze szklanką mleka 3,2 proc. tłuszczu. Nie ma co także przesadzać z gęstą śmietaną. Podobnie jest z rybami i mięsem. Trzeba jednak pamiętać, że białko to także jest nasz sojusznik, który wzmacnia mięśnie, a więc także i mięśnie przełyku, dzięki czemu posiłek efektywniej będzie przedostawał się do żołądka i jest mniejsze ryzyko, że zacznie “wracać nam do gardła”. Białko wiąże ponadto nadmiar kwasu żołądkowego. Osoby stosujące dietę zmniejszającą ryzyko występowania zgagi powinny zwrócić zwłaszcza na białko roślinne. Dobrym przykładem jest choćby kasza jaglana – jest lekkostrawna i działa zobojętniająco.

Słodycze i napoje

Wszystko co tłuste jest na zakazanej liście, ale na tej dozwolonej jest cała masa słodkości. Wystarczy wykazać się inwencją i częściej sięgać po miód, sorbety z delikatnych owoców, biszkopty, kisiele. Wodę wybieraj niegazowaną. Twój żołądek ucieszy się także z delikatnych herbat owocowych i budyniu na chudym mleku.

Więcej smaku

To nie prawda, że dieta osób, które chcą uniknąć zgagi jest bez smaku. Można śmiało sięgać po wiele aromatycznych przypraw ziołowych. Trzeba tylko wiedzieć po jakie, a jest ich całkiem sporo. Koperek, rozmaryn, oregano, bazylia, estragon, szałwia czy koper włoski mogą rozbudzić najwybredniejsze zmysły.

Mniej wagi, mniej zgagi

Dzięki tym wszystkim produktom nie tylko nasz żołądek będzie zadowolony. Są one lekkostrawne i łaskawe dla dziurek w pasku. Jest ona więc dla każdego, nie tylko dla tych, którzy walczą ze zgagą. Dodatkowo może pomóc także kilka prostych zasad związanych z samym jedzeniem: należy jeść często ale małe porcje, pić dużo wody między posiłkami, ale podczas obiadu czy śniadania ograniczyć popijanie. Kolację zjeść co najmniej trzy godziny przed snem. Związane jest to między innymi z pozycją jakie przyjmuje nasze najedzone ciało. Gdy stoimy lub siedzimy posiłek szybciej przebrnie przez przewód pokarmowy. Poobiednia drzemka także nie jest więc najlepszym pomysłem jeśli chcemy uniknąć pieczenia w przełyku. Tak samo jak nadwaga. Jeśli ktoś ma kilka nadprogramowych kilogramów zapewne usłyszy od specjalisty – proszę się odchudzać.

Staropolskie powiedzenie o popuszczaniu pasa także ma zastosowanie gdy mówimy o zgadze. Choć nieco przewrotnie. Otóż: lepiej unikać odzieży ściskającej żołądek.

 

Dietary intake and the risk of gastro-oesophageal reflux disease: a cross sectional study in volunteers