Strona główna » Wiedza » Profilaktyka » Pokrzywa – historia

Pokrzywa – historia

Zielone złoto – tak od wieków szeptano o pokrzywie. Pojawia się w legendach o bogach, domowych apteczkach i szafach z modnymi ubraniami. Wzbudza lęk i zachwyt. Najważniejsze jednak, że od stuleci pokrzywa spowija zielonym wdziękiem nasze zdrowie.

Opowieść o pokrzywie to na poły baśń i historia naukowych zmagań z tajemnicą ukrytą po włochatymi łodyżkami i soczystymi liśćmi bezcennego zioła. Dziś wiemy, że jest ona niczym cudowna apteka rosnąca nieopodal. Wystarczy po nią sięgnąć. Ostrożnie. Gdy już przełamiemy lęk przed parzącymi igiełkami i zaczniemy odkrywać jej piękną stronę, odpłaci się nam stokrotnie. A zatem zapraszam w podróż przez baśnie, podania, do alembików alchemików i szklanych kolbek biochemików. Gotowi na spotkanie z duchami i naukowcami?

Złośliwe olbrzymy i okrutni bogowie

Kraina mroku, mgieł i tajemnic rodziła twardych synów i marzła pod lodem gdy jej bogowie władali ogniem. Tak według mitologii nordyckiej wyglądał świat, który zrodził potem twardych Wikingów. Według skandynawskich podań najpotężniejszym bóstwem był Odyn: okrutny i mądry, władający wojownikami i poetami. Nawet jednak tak wszechwładny bóg musiał korzystać z pomocy… małej, zielonej pokrzywy. Zgodnie z pradawnymi przekazami pokrzywa służyła mu do obrony przed “latającym jadem”.

Mniej gwałtowny i podstępny od Odyna był jego syn – Thor. Władał między innymi błyskawicami. Zgodni z nordyckimi mitami zdarzało mu się cisnąć świetlistym piorunem w ludzi. Ci, aby się chronić przed śmiertelnym niebezpieczeństwem palili pokrzywy.

W skandynawskich legendach pojawia się także złośliwy olbrzym Loki. Naturę miał pokrętną a dusza jego przesiąknięta była kłamstwem i oszustwem. Potrafił zamienić się w żmiję, zmienić płeć i dopuszczać złych uczynków. Według wierzeń to Loki w swoich niewybrednych żartach posuwał się do zamieniania rybakom sieci w pokrzywy.

O ile trudno naukowcom polemizować z pokrzywową ochroną przed piorunami, o tyle już dzięki badaniom historyków można wytropić ziarenko prawdy w przekazie o Loki. Otóż pokrzywa była naprawdę wykorzystywana dawniej jako włókno do plecenia sieci.

Dla ocieplenia tej historii przeniesiemy się na chwilę do Afryki. Przerażenie ale i nadzieję budził tam przez wieki Anansi. Podobno złośliwe bóstwo chcąc zdobyć rękę córki króla musiało zerwać wielki liść pokrzywy, nie parząc się jednak przy tym. Pokryta parzącymi włoskami roślina jest jednak jadana przez zwierzęta. Anansi wykorzystał więc zdolności krowy do zdobycia ręki córki króla.

Święte zioło: pokrzywa

W Azji z kolei pokrzywa stała się słynna w literaturze dzięki Milarepie. To jeden z najważniejszych joginów tybetańskich. Barwna historia Milarepy pełna jest zmagań dobra ze złem, opisuje wielką potęgę umysłu człowieka i ciała… wzmacnianego pokrzywą. Milarepa za młodu nie został szczęśliwie potraktowany przez los, który odebrał mu ojca, a jego matkę i siostrę skazał na niełaskę stryjów, którzy uczynili ze swojej rodziny niewolników. Zrozpaczona matka namówiła Milarepę, by posiadł magię. Udało mu się to. Chcąc odzyskać wolność i dawne dobra pozbawił jednak życia 35 osób. Zdruzgotany swoim czynem wyruszył na poszukiwania nauczyciela duchowego. Tak poznał Marpę, surowego mistrza. To była jednak tylko część duchowej drogi Milarepy, który latami medytował w jaskiniach u podnóża świętej dla Tybetańczyków góry Kajlas. Jej zbocza pokryte są właśnie soczystymi pokrzywami. Podczas swych medytacji Milarepa żywił się głównie tą rośliną. Na wielu obrazach i rzeźbach jest nawet przedstawiony jako człowiek pokryty zieloną skórę. Barwę miał zawdzięczać właśnie pokrzywowej diecie.

Dziś trudno sobie wprawdzie wyobrazić zbilansowaną dietę opartą wyłącznie o pokrzywę. Tym niemniej może ona dostarczać wielu ważnych składników odżywczych i leczniczych: wapń, fosfor, magnez, żelazo, mangan, krzem, witaminy: B2, C, K, E, karotenoidy, flawonoidy, kwasy organiczne i tłuszczowe, chlorofil , serotoninę, histaminę, garbniki, olejek eteryczny, acetylocholinę.

Ochrona przed demonami

Nie tylko jednak Skandynawowie, Afrykanie i  Tybetańczycy cenili pokrzywę. Dla Słowian pokrzywa od wieków była rośliną magiczną. Używano ją do ochrony przed demonami i urokami. Aby nabrała swoich eterycznych właściwości robiono z nich napar, którym skrapiano ubrania i domostwa. W przekazach zachowanych w literaturze można także dostrzec analogie do mitologii nordyckiej. Słowianie bowiem także wierzyli, że przed nadejściem burzy należy palić pokrzywy. Dzięki temu strzechy nie imały się piorunów.

Czcijcie naszą dobrą pokrzywę

Co zaś tyczy się bardziej przyziemnych zastosowań tego zioła – korzystali z niej nie tylko egzorcyści ale i zielarze, cyrulicy i lekarze. Pisali o niej Hipokrates, Dioskurides i Pliniusz. Była stosowana jako środek tamujący krew i wzmagający popęd płciowy.

Nicolas Culpeper, XVII-wieczny botanik pisał o niej, że pochłania nadmiar flegmy pozostałej po okresie zimowym. W polskiej medycynie ludowej stosowana ją do biczowania i do robienia okładów w chorobach reumatycznych. Wywar serwowano chorym na zimnicę, gorączkującym, zmagającym się z kokluszem, astmą, kurczami, chorobach żołądka. Pokrzywę ceniły położne, a nawet znachorzy leczący dziury w zębach dymem z palonych pokrzyw. Słynna zielarka Maria Treben radziła z kolei: „nigdy nie może utworzyć się coś złośliwego, jeśli będziemy nie tylko czcili naszą dobrą pokrzywę, ale do tego jeszcze przyjmowali w regularnych odstępach jej cudowną energię w postaci herbaty”.

Pokrzywowe koszule

Wróćmy na chwilę jednak do magicznego świata baśni. Mistrzem nad mistrzami był Hans Christian Andersen. To spod jego pióra na karty książek wyleciały „Dzikie łabędzie”. Główna bohaterka, Eliza, musiała pleść własnymi dłońmi pokrzywowe koszule, aby uratować braci od zaklęcia złośliwej macochy. “Czy widzisz tę pokrzywę, którą trzymam w ręku? Wokoło groty, w której śpisz, rośnie wiele podobnych, zwracam ci uwagę, że możesz użyć tylko tych pokrzyw jak również takich, które rosną na grobach cmentarzy; zapamiętaj sobie, musisz je zerwać, nawet gdyby twoja skóra pokryła się pęcherzami; musisz je pognieść nogami, wtedy otrzymasz włókna, z których masz upleść jedenaście koszulek rycerskich z długimi rękawami; narzuć je na łabędzie, a wtedy czar pryśnie” – poradziła jej czarownica. Skąd ten pomysł? Pokrzywę jako roślinę przędzalniczą opisał już w XII wieku Albert Wielki. Do XVII wieku wyrabiano z niej tkaniny i dopiero bawełnę oraz jedwab wyparły pokrzywę na długo. Do łask wróciła jeszcze na chwilę podczas I Wojny Światowej. Wówczas to Niemcy przypomnieli sobie o niej, gdy ich armia “wyssała” z rynku niemal cała bawełnę, wełnę i co tylko jeszcze nadawało się do szycia onuc, mundurów i wyciorów do luf karabinów.

Dziś jest raczej rzadko wykorzystywana do tkania, choć cenią sobie ją wciąż rybacy ze względu na to, że włókno tego zioła jest bardzo mocne, nie nasiąka i nie gnije.

Apteka w kapsułce

Często zaprząta natomiast uwagę współczesnym badaczom szukającym leków łagodzących ból, alergię, obniżających poziomu cholesterolu, mocznika, redukujących stanów zapalnych, hamujących wypadanie włosów, obniżających ciśnienia krwi, poprawiających proces leczenia ran. Pokrzywa wykorzystywana jest także jako środek moczopędny, przeciwzapalny, w chorobach reumatycznych, zwiększający diurez. Napar z pokrzywy można stosować pomocniczo w przypadku cukrzycy, nieżytach żołądka, nieżytu śluzowo-błoniastego jelit, bólach głowy, chorobach płuc, trądziku oraz ogólnego osłabienia. Stosowana jest ponadto w łagodzeniu objawów łagodnego przerostu gruczołu krokowego. Można ją także przyjmować podczas leczenia krwawych wymiotów, krwinkomoczu, krwawienia macicznego oraz krwawienia z nosa.

 

Właściwości lecznicze pokrzywy zwyczajnej (Urtica dioica L.). Marzena Pieszak, Przemysław Mikołajczak. Postępy Fitoterapii 4, s. 199-204

Pokrzywa w ogrodzie i kuchni. Guylaine Goulfier. RM 2011,

Pokrzywa zwyczajna o niezwyczajnych właściwościach. Postępy Fitoterapii 4/2010. H. Milczarek-Szałkowska. Wiadomości Zielarskie 6/1999

Mitologia skandynawska w epoce wikingów. Leszek Paweł Słupecki. Kraków: Zakład wydawniczy NOMOS, 2003

Apteka Pana Boga. Porady i praktyka stosowania ziół leczniczych. Maria Treben. Exlibris