Strona główna » Wiedza » Profilaktyka » Muzyka płynąca z łososia

Muzyka płynąca z łososia

Czarne i białe są klawisze pianina, lecz brzmią one milionami kolorów w twojej głowie. Ta muzyka to łańcuszek niezwykłych zdarzeń. Sekwencja następujących po sobie zmian, które prowadzą do niezwykłego doznania. Nie inaczej jest w przyrodzie, gdy patrzymy na staw z pięknym, czerwonym łososiem. Poruszając płetwą, porusza on łańcuch zdarzeń, które malują niezwykłą przygodę, w której jednym z dźwięków jest na przykład astaksantyna.

O klawiszach pianina śpiewa Katie Melua. Pianino ma tę cudowną moc, że wydobywa z siebie dźwięki, które poruszają duszę. Z wielkiego, drewnianego instrumentu uwalniają się dźwięki, które trafiają nienamacalną droga wprost do serca. To ulotne doświadczenie, jakim jest muzyka, można oczywiście przetłumaczyć także językiem naukowym. Miliony kolorów to miliony drgnięć powietrza odbijających się od błony bębenkowej w naszym uchu. Te drgania poruszają przylegający do błony młoteczek, który przenosi ruch na kowadełko i strzemiączko, by dalej w ucho wewnętrznym, nasz aparat słuchu zamienił drgania na impulsy nerwowe, które docierają do kory mózgowej. W niej muzyka powstaje na nowo, a wraz z nią cała reszta doznań jakie jej towarzyszą. Proste uderzenie białego lub czarnego klawisza, wprawiające w ruch strunę w pianinie staje się początkiem niezwykłych zdarzeń w naszej głowie. Te dźwięki potrafią sprawić, że czujemy rytm, ale i radość, smutek, ekscytację, złość, gniew. Za muzyką tęsknimy bądź jej unikamy, bo proste drganie pod wpływem mechanicznego uderzenia i rezonansu budzi w naszym ciele cały łańcuszek innych reakcji.

Łosoś alaskański

Muzyka to tylko przykład. Takich niezwykłych łańcuchów zdarzeń jest nieskończona ilość w otaczającym nas świecie. Niektóre są niemal bez znaczenia, inne decydują o naszym życiu i zdrowiu. Wszystkie mogą mieć swoje charakterystyczne kolory. Siedząc nad brzegiem górskiego potoku na Alasce może będziemy mieć szczęście dostrzec czerwoną, dużą rybę: łosoś nerka. To gatunek ryby żyjącej w czystych wodach Alaski i Oceanu Spokojnego.

Kolory łososia są trochę jak nuty w piosence. Wyznaczają rytm jego życia. Rodzi się gdzieś w ostępach Alaski, by rzekami dotrzeć do oceanu. W nim staje się dużą rybą polującą na mniejsze, a potem wraca na swoje stare miejsce w kierunku jezior i strumieni.

Ten łańcuch nietypowych zdarzeń, łączy się z innymi łańcuszkami.

Akord z astaksantyną

Skierujmy więc naszą uwagę na to co dzieje się gdzieś w odmętach wód. To pierwszy akord do muzycznej symfonii łososia. Kilka rodzajów alg oraz plankton wytwarza substancję, która nazywa się astaksantyna. To karotenoid o bardzo mocnym działaniu przeciwutleniającym. Ma jednak znacznie więcej właściwości: zwiększa wrażliwość komórek na insulinę (może być więc korzystna dla diabetykowom), przyspiesza redukcję tkanki tłuszczowej i zwiększa wytrzymałość i chroni przed promieniowaniem UV. Przenika barierę krew-mózg i krew-siatkówka dzięki temu ma potencjał ochrony oczu, mózgu i centralnego układu nerwowego, a także zmniejsza ryzyko katarakty, zwyrodnienia plamki żółtej, utraty wzroku, demencji i choroby Alzheimera. Rozpuszcza się w tłuszczach.

Zdrowe tłuszcze omega

W tym łańcuszku algi to dopiero początek Są one zjadane bowiem przez różne organizmy w wodzie. Między innymi przez skorupiaki. Te z kolei są cennym źródłem pożywienia dla wędrujących łososi. Wspominaliśmy już, ze astaksantyna jest rozpuszczalna w tłuszczach. Tych właśnie nie brakuje łososiowi. Charakterystyczny barwnik odkłada się w skórze oraz tkance tłuszczowej. To dlatego tak łakomym kąskiem są właśnie łososie. Barwa ich mięsa ma w tym przypadku znaczenie. Im bardziej intensywny kolor, tym większe prawdopodobieństwo, że zawierają dużo ważnych składników odżywczych w tym pełne spektrum tłuszczów omega  oraz astaksantyny.

To tylko jeden z wielu przykładów niesamowitych zdarzeń, które składają się na niezwykłą opowieść o alaskańskim łososiu. Uderzając w kolejne struny możemy wywołać kolejne sekwencje następujących po sobie faktów prowadzących nas np. do ich roli w zapobieganiu depresji czy ochrony wzroku.

 

Protective effects of astaxanthin on 6-hydroxydopamine-induced apoptosis in human neuroblastoma SH-SY5Y cells

Mały słownik zoologiczny, Ryby. Wiedza Powszechna, Warszawa 1973