Jaki kwas hialuronowy

Nasza skóra kryje pewien tajemniczy cukier. Liżąc rękę nie poczujemy jego słodyczy, ale to on zatrzyma wodę na dłużej sprawiając, że skóra staje się gładsza. Chodzi o kwas hialuronowy uznawany za bezcennego sprzymierzeńca skóry bez zmarszczek.

Kwas hialuronowy stosowany jest w medycynie jako środek wspomagający leczenie zmian zwyrodnieniowych stawów. Klinicznie sprawdzono jego skuteczność w ginekologii. Dzięki niemu leczenie ran pooperacyjnych staje się krótsze. Osoby uskarżające się na zespół suchego oka także mogą znaleźć ratunek w kwasie hialuronowym. Swoją sławę zyskał jednak dzięki kosmetyce. To w nim często upatruje się złotego środka mającego zapewnić nam wieczną młodość, gładką skórę. Sława ta jest w znacznym stopniu uzasadniona bo kwas hialuronowy faktycznie jest skutecznym środkiem kosmetycznym, stosowanym przez chirurgów plastycznych i w medycynie estetycznej.

Ten dobry cukier

Co takiego sprawia ów kwas, że tak kochają go kobiety dbające o urodę? To cukier. Nie taki zwykły, bo zaliczamy go do polisacharydów czyli złożonych związków wielu cząsteczek cukrów prostych. Część pań w tym momencie może zakrzyknąć: jak to? Przecież cukier to wróg zgrabnej sylwetki. Tyle, że kwas hialuronowy właśnie dzięki tej złożonej budowie jest tak ważny dla skóry. Może on bowiem poszczycić się wyjątkową chłonnością. Elastyczność naszej skóry związana jest tymczasem między innymi z jej zdolnością do nasycenia wodą. To wtedy jest ona gładka i jędrna. Wyschnięta traci swój zdrowy kolor, gładkość, marszczy się i pęka. Wysychanie to jednak nie jedyny problem skóry. Elastyczność jej zależy także od włókien kolagenowych, te zaś wymagają odpowiedniego nawilżenia. Wrogiem są także wolne rodniki. To agresywna forma tlenu, która atakuje ściany komórkowe a w dalszej kolejności może doprowadzić do zmian nowotworowych. I tu znów pojawia się bohaterski kwas hialuronowy. Bierze on bowiem na siebie uderzenie rodników, chroniąc naszą skórę.

Skóra traci z wiekiem

Skoro jednak mamy tak wspaniałego obrońcę cery, to dlaczego się starzejemy? Otóż to nieuchronny proces, a z wiekiem maleje ilość kwasu hialuronowego we krwi. Procesu tego nie da się odwrócić, ale… możemy go opóźnić. Stąd właśnie bierze się ogromne powodzenie preparatów z tym cennym cukrem. Tym bardziej, że nie jest on alergizujący i lekarze uznają go za bezpieczny dla zdrowia. Najpopularniejszą formą w kosmetyce są kremy. Przynoszą one widoczną poprawę już w krótkim czasie jednak cząsteczki kwasu w kremie nie są w stanie przeniknąć do głębszych warstw skóry. Prawdę mówiąc krem nie jest też całkiem naturalną formą dla przyswajania kwasu hialuronowego. Od milionów lat człowiek stymuluje jego produkcję poprzez dietę. Dlatego naukowcy opracowali także formę doustną. Okazuje się, że może ona zastąpić nawet zastrzyki. Tu także kryje się jednak pewien kruczek. Istotna jest bowiem forma takiego kwasu.

Liczy się forma kwasu hialuronowego

Aby był on dobrze przyswajalny i skuteczny, powinien on mieć formę która jest jak najbardziej zbliżona do kwasu występującego naturalnie w macierzy wewnątrzkomórkowej skóry. To nie wszystko zdrowie skóry i stawów zależy także od chondroityny oraz kolagenu. I wszystkie te składniki razem stanowią dopiero cenny surowiec dla naszego organizmu.