Strona główna » Wiedza » Profilaktyka » Jaka chlorella?

Jaka chlorella?

Gdy świat odkrył na nowo chlorellę, zrozumiał, że bezcenne składniki kryją się za ścianami jednokomórkowej algi. Dopiero wtedy rozpoczęła się ciekawa wędrówka, prowadząca do zdrowia.

Świat odkrył chlorelle wiele milionów lat temu. Na świecie nie było wówczas ludzi. Prawdę mówiąc w ogóle niewiele było oprócz ekstremalnie trudnego klimatu, w którym przetrwać mogły jedynie najtwardsze organizmy wodne. Takie były algi. Do których należy chlorella. Tak naprawdę to maluteńka jednokomórkowa roślinka. Ma swoje jądro komórkowe. To o tyle ważne, ze podobny skład i działanie ma inna alga – spirulina. Ona jednak nie posiada owego jądra i jest zaliczana do bakterii.

Ściana ochronna

Wróćmy jednak do chlorelli. Nazwę swoją wzięła od łacińskich słów „chlor” – zielony i „ella” – mały. Ta mała, zielona roślinka jest jednak wielka skarbnicą chlorofilu (posiada go najwięcej spośród wszystkich roślin), kwasów nukleinowych, aminokwasów, enzymów, witamin i minerałów.

Tych skarbów chroni ściana komórkowa. Twarda ochrona przed światem zewnętrznym była jej potrzebna właśnie przed milionami lat, gdy ziemia pełna była toksycznych dziś składników. ściana była gwarantem, że to co chlorella zgromadzi w środku nie zostanie natychmiast zniszczon

Chlorella kontra toksyny

Dziś naukowcy widzą w tej ścianie także korzyść dla człowieka. Gdy bowiem chlorella znajdzie się w naszym przewodzi pokarmowym, to może wiązać się z toksynami. Nie krążą one wówczas po całym organizmie, tylko są wydalane razem ze ścianą komórkową.

Między innymi tę ścianę jako pierwszy opisał holenderski mikrobiolog Martinus Willem Beijerinck w 1890. Ta ściana była bardzo ciekawa także z innego powodu. Człowiek nie jest w stanie jej odpowiednio strawić więc, alga początkowo wydawała się mało przydatna, bo zamiast korzystać z dobrodziejstw jej wnętrza, można było nabawić się najwyżej rozstroju żołądka.

I to jest bardzo ważny moment tej historii. Wciąż bowiem dostępna na rynku jest chlorella w naturalnej formie, czyli bardzo słabo przyswajalnej.

Uwolnienie chlorelli

Tymczasem w Japonii została wynaleziona metoda takiego przetwarzania algi, by była ona dobrze przyswajalna przez człowieka. Ściana komórkowa jest rozrywana. Dzięki temu zabiegowi chlorofil, witaminy, minerały, aminokwasy mogą być szybko przyswojone przez nasz układ pokarmowy, a rozbita ściana nadal jest w stanie wiązać toksyny.

Kupując więc produkt z chlorellą warto więc sprawdzić czy ma on rozbite ściany komórkowe i czy ilość samej algi jest standaryzowana. Co to znaczy? Istotna jest nie liczba kapsułek czy ich waga, ale informacja czy każda z kapsułek zawiera określoną masę suszonych i mielonych zielonych mikroalg, zawierających minimum 10 mg chlorofilu.

Na co zwracać uwagę?

Ważny jest także kolor. Ciemnozielony proszek to dowód, że alga jest czysta i pełna chlorofilu. Jeśli jednak zauważymy białe kropeczki, to kiepski sygnał. Oznacza to, że producent dodał kamieni. No, może trochę przesadziłem, ale te białe kropeczki to węglan wapnia, który możemy znaleźć na najbliższej budowie w postaci kamienia. Nie jest on nawet dobrym źródłem wapnia, bo przyswajalność węglanu wapnia szacuje się na poziomie ok 20-25% (kobiety w wieku okołomenopauzalnym zaledwie 4%).

Chlorella ze względu na wysoką zawartość niezbędnych aminokwasów jest także ceniona przez wegetarian. I tu kolejna uwaga. Należy bowiem sprawdzić na opakowaniu skład otoczki kapsułki roślinnej. Zdarza się bowiem, że produkty sprzedawane jako wegetariańskie pokryte są kapsułkami żelatynowymi (pochodzenia zwierzęcego).

Podsumowując kupując chlorellę należy zwrócić na to, by miała ona rozbite błony komórkowe, była wysokiej jakości i intensywnego koloru oraz, jeśli jesteśmy wegetarianami lub weganami – posiadała roślinną otoczkę kapsułki.

Chlorella: The Ultimate Green Food: Nature’s Richest Source of Chlorophyll, DNA & RNA; A Health Learning Handbook. Beth M. Ley.

Znaczenie terapeutyczne, kosmetyczne i dietetyczne niektórych glonów. Postępy Fitoterapii 3/2009, s. 168-174