Strona główna » Wiedza » Profilaktyka i leczenie » Żeń-szeń syberyjski. Cena sławy

Żeń-szeń syberyjski. Cena sławy

Czym jest tajemniczy żeń-szeń syberyjski i dlaczego zyskał on miano odpowiednika chińskiej rośliny? Odpowiedź jest prosta – obie rośliny należą do dużej rodziny araliowatych. Obie mają też właściwości adaptogenne [1], czyli ułatwiające organizmowi adaptację do różnego rodzaju bodźców stresujących organizm.

Czym różni się żeń-szeń syberyjski od zwykłego żeń-szenia? Ten pierwszy nosi łacińską nazwę Eleutherococcus senticosus, ten drugi to Panax ginseng. Mało tego! Swoje wyjątkowe właściwości żeń-szeń syberyjski zawdzięcza związkom nazwanym eleuterozydami, ale nie zawiera ginsenozydów – składnika wyróżniającego z kolei najpopularniejszy żeń-szeń (na przykład: Koreański, Amerykański). [2] Na czym więc polega podobieństwo? Po pierwsze możemy mówić o podobieństwie chemicznym, ginsenozydy i eleuterozydy to w dużym skrócie ta sama grupa związków – nazywanych glikozydami. W przypadku obu roślin mają one zbliżone działanie.

Żeń-szeń syberyjski działanie

  • wykazuje właściwości adaptogenne
  • pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego                                              
  • przyczynia się do utrzymania prawidłowego krążenia krwi, co wpływa na wydajność mózgu
  • przyczynia się do optymalnej aktywności umysłowej i poznawczej
  • przyczynia się do zwiększenia energii fizycznej i psychicznej
  • wspomaga zdolności psychiczne i fizyczne w przypadku osłabienia, wyczerpania, zmęczenia oraz podczas rekonwalescencji

Historia syberyjskiego żeń-szenia

Przez tysiące lat żeń-szeń właściwy i syberyjski były mylone. Dla specjalistów chińskiej medycyny, licznych pokoleń zielarzy była to ta sama roślina, o takich samych właściwościach. Wbrew nazwie eleuterokok rośnie bowiem nie tylko na Syberii ale i w Chinach, Korei, Japonii, czyli wszędzie tam, gdzie od dawna ceniony i zbierany jest żeń-szeń. Dlatego można uznać, że korzenie historyczne obu tych roślin są takie same, choć korzenie botaniczne są różne. Co ciekawe: żeń-szeń syberyjski z powodzeniem jest uprawiany także w Polsce, w ogrodzie botanicznym w Rogowie.

Uprawa żeń-szenia syberyjskiego

Rogów nie istniał jednak na mapach świata, gdy Boski Rolnik, władca ognia Shennong uczył Chińczyków uprawy ziół. Ów mityczny cesarz miał właśnie być pierwszym, który w swoim kryształowym brzuchu dokonywał doświadczeń nad wpływem żeń-szenia na organizm człowieka. To oczywiście tylko legenda, ale mająca spory wpływ na historię słynnego korzenia. W starych księgach medycyny chińskiej zaczęło się bowiem pojawiać zioło, które miało być panaceum na rozliczne dolegliwości, wzmacniać siły życiowe.

Jak wiele innych ziół, w starożytnych Chinach, owiane było legendą. Podobno swoją ludową nazwę „duch ziemi” nosi od pewnego zatrważającego wydarzenia we wsi Shantang. Pewnej nocy mieszkańców zbudziło smętne zawodzenie. Zaniepokojeni chłopi zaczęli poszukiwać źródła tego dźwięku. Krocząc za nim dotarli aż do serca lasu, gdzie w gęstych krzakach znaleźli korzeń przypominający kształtem człowieka.

Przez wieki żeń-szeń zbierany był właśnie w dzikich ostępach. Dziś roślina ta jest częścią wielkiego przemysłu. Wraz ze wzrostem popularności żeń-szenia rosła chęć na jego zbiory. W Chinach rozpoczęto uprawę tej rośliny na dużą skalę. Do dziś jest to nie tylko czołowy producent potężnego zioła, ale i główny importer. Szacuje się, że około 90 procent dzikiego Amerykańskiego żeń-szenia (Panax quinquefolius) trafia z USA do Chin.

Cena żeń-szenia

Cena sławy żeń-szenia okazała się wysoka. Nie chodzi tu tylko o cenę samego surowca. W niektórych stanach w USA, jeszcze do niedawna można było trafić na 90 dni do więzienia za nielegalne zbieranie rośliny. Świat usłyszał o żeń-szeniu syberyjskim właśnie trochę dzięki tym wojnom cenowym. Gdy USA i Chiny, razem z Koreą konkurowały ze sobą na międzynarodowych giełdach surowców, głęboko na Syberii, radzieccy naukowcy odkryli, że też mają coś, co nazywano żeń-szeniem.

Po dokładnym zbadaniu w latach 40-tych ubiegłego wieku okazało się, że ma podobne działanie adaptogenne, ale tak naprawdę nie zawiera ginsenozydów. Surowiec był tańszy, nie ustępując jednak zaletami droższemu konkurentowi. Wkrótce preparaty, których produkcja nadzorowana była przez Mikołaja Lazarewa trafiły między innymi do sportowców. Badania potwierdziły, że mieli oni więcej energii fizycznej i psychicznej. Szybciej także dochodzili do siebie po męczącym treningu lub zawodach. Tak oto Eleutherococcus senticosus został słynnym żeń-szeniem syberyjskim.

Porady praktyczne

Jeśli chcesz kupić preparat z żeń-szeniem syberyjskim sprawdź, czy na opakowaniu jest podana nazwa Eleutherococcus senticosus.
Wartościowy preparat jest standaryzowany, czyli zawiera gwarantowaną ilość substancji czynnej: eleuterozydów. Jej ilość także powinna znajdować się na etykiecie.
Warto zwrócić uwagę, czy w kapsułce znajduje się nie tylko sproszkowany korzeń, ale i wyciąg z żeń-szenia syberyjskiego.