Strona główna » Wiedza » Profilaktyka i leczenie » Witamina K – jak kości

Witamina K – jak kości

Paradoks wapniowy to zjawisko, które fascynuje badaczy od lat. Opisanie go jest dobrym pretekstem, by wytłumaczyć jak ważna jest zrównoważona dieta i dostarczanie do naszego organizmu wszystkich składników.

Kości: kopalnia wapnia, magnezu i miedzi

Zacznijmy od wapnia. 99 procent tego minerału znajduje się w naszym szkielecie. Jednak ta substancja stale krąży po ciele. Codziennie z kości do krwi trafia bowiem około 200 mg wapnia. Ten ubytek musi być uzupełniony. O tym w jaki sposób, napiszemy później.Bo w kolejce czeka inny ważny bohater tej historii – magnez. To on pomaga w regulacji poziomu wapnia w kościach. Około 60 procent całego magnezu, który krąży po naszym ciele jest właśnie w szkielecie.Kolejny składnik kości to miedź (około 19 proc. wszystkich zasobów organizmu). To między innymi miedź wspomaga syntezę białek i wzrost komórek. Ma ponadto bardzo duże znaczenie dla właściwego poziomu kolagenu w tkankach.

Opalaj kości

Następna w kolejce jest witamina D. Aby zobrazować jej znaczenie warto przypomnieć sobie powiedzenie “wygrzewać kości”. Pewnie nie jeden z nas słyszał to w letni dzień, na plaży, jako usprawiedliwienie dla opalania i lenistwa. W tym powiedzeniu jest jednak ludowa mądrość. Witamina D jest bowiem syntetyzowana w skórze, pod wpływem promieni słonecznych. Witamina D przyczynia się do prawidłowego wzrostu i rozwoju kości ułatwiając jego przyswajanie (podobnie działa na fosfor, również niezbędny dla kości). Aby jednak tak się stało witamina D musi występować w towarzystwie boru.

Paradoks wapniowy

W szkielecie znajdziemy także mangan i witaminę K2 – biologicznie forma witaminy K. Pomaga produkować specyficzne białko, ważne, aby zdrowia kości, zwane jako osteokalcyna. Bez odpowiedniego poziomu witaminy K2, osteokalcyna pozostaje nieaktywna i nie wiąże wapnia. Może to prowadzić do utraty masy kostnej. Ale nie tylko.I tu wracamy do paradoksu wapnia. Jak już zauważyliśmy z powyższego opisu, wapń pełni kluczową rolę w naszym szkielecie. Jednak aby spełniał swoją rolę nasz organizm potrzebuje całej masy witamin, mikroelementów, hormonów.
Lekarze wpadli na trop witaminy K badając pacjentów kardiologicznych. Okazywało się, że często osoby, które cierpiały na miażdżycę jednocześnie zmagały się z odwapnieniem kości. Wapń  osadza się w naczyniach krwionośnych powodując ich zwapnienie, a jednocześnie jego niedobór w kościach prowadzi do osteoporozy. To właśnie ten paradoks.

Matrix – aktywacja

A jednak odpowiednio odżywione ciało jakoś sobie radzi. Bo do gry wchodzi witamina K2. Jak już wspomnieliśmy pomaga ona produkować specjalne białko (syntetyzowane w komórkach kościotwórczych), które wiąże wapń w kościach. Jednocześnie witamina K2 aktywuje białko MGP (Matrix Gla Protein) w ścianach naczyń, które jest ważnym czynnikiem w procesie hamowania zwapnienia w tętnicach wieńcowych. W dużym uproszczeniu bez witaminy K2, organizm nie zatrzymuje wystarczająco skutecznie wapnia w kościach, gdzie jest potrzebny. I niewystarczająco szybko usuwa z tętnic gdzie w nadmiarze jest niepotrzebny. Wapń dostaje się więc do tkanek miękkich (np. tętnic), co może prowadzić do osteoporozy i miażdżycy.