Strona główna » Wiedza » Profilaktyka i leczenie » Witamina D. Podstawa układu odpornościowego

Witamina D. Podstawa układu odpornościowego

Limfocyty T są jednymi z najważniejszych komórek układu odpornościowego. Nazywane są często pierwszą linią obrony organizmu. Aby wykryć i zabić obce patogeny, takie jak bakterie czy wirusy, limfocyty T muszą zostać aktywowane i przekształcić się w komórki zaprogramowane na wyszukanie i zabicie zagrożenia.

Ten mechanizm jest bardzo sprawny i stale broni nas przed chorobami. Badacze twierdzą, że problem pojawi a się, gdy w naszym ciele jest za mało witaminy D. Wówczas limfocyty T pozostają uśpione.

Jak działa witamina D na układ immunologiczny

Aby limfocyty T zostały „obudzone” musi im zostać zaprezentowany patogen (np. bakteria, wirus). Najczęściej dzieje się tak, gdy inna komórka naszego układu immunologicznego (makrofag) przedstawi limfocytowi podejrzany fragment znalezionej komórki. Wówczas dochodzi do podziału komórek odpowiedzi immunologicznej na inne ukierunkowane właśnie na walkę z rozpoznanym patogenem.

W dużym skrócie aby jednak doszło do kontaktu patogenu z limfocytem T towarzyszyć temu musi witamina D, która wspiera rozpoznanie i aktywację całego skomplikowanego procesu przemiany limfocytów T. Część z nich przekształca się bowiem w komórki atakujące wirusa lub bakterię, cześć zaś pełni inną ciekawą rolę: zapamiętuje antygen.

Te limfocyty pamięci zakotwiczają potem w naszym układzie chorobotwórczym i pozwalają na szybszą reakcję na zagrożenie. Tak między innymi działa szczepionka, gdy nasz organizm dostaje zastrzyk z martwych lub osłabionych wirusów bądź bakterii. Układ immunologiczny jest w stanie wytworzyć odpowiednie limfocyty T znające już konkretne zagrożenie i potrafiące je zwalczyć. W razie ataku choroby w węzłach chłonnych są już odpowiednio wyspecjalizowane komórki gotowe do szybkiej odpowiedzi.

Jak zapamiętujemy chorobę

Duńscy naukowcy są zdania, że w tym skomplikowanym procesie bardzo ważna jest właśnie witamina D. Uniwersytet Kopenhaski, gdzie przeprowadzono badanie, to największa i najstarsza placówka naukowo-dydaktyczna w Dani (założona w 1479 roku). Jest także drugim najstarszym uniwersytetem w Skandynawii po Uniwersytecie w Uppsali. Odkrycie poczynione tam jest sporym krokiem naprzód. Od dawna bowiem wiązano niski poziom witaminy D ze spadkiem efektywności działania układu immunologicznego. Wiele badań wskazywało na to, że istnieje bezpośredni związek między np. wyższą odporonścią i wyższym poziomem witaminy D.

Jest ona bezpośrednio odpowiedzialna nie tylko za aktywację limfocytów typu T, ale i za regulację całej reakcji zapalnej. Obniża poziom substancji (cytokin) prozapalnych, przy jednoczesnym wzroście przeciwzapalnych. Jest w stanie także wygaszać reakcję zapalną. Chronić to organizm przed przewlekającymi się procesami zapalnymi oraz chorobami autoimmunologicznymi (nieswoiste zapalenia jelit, reumatoidalne zapalenie stawów, fibromialgia, cukrzyca typu I).

Ile potrzebujemy witaminy D

Witamina D produkowana jest przez organizm człowieka. Cały proces zaczyna się w skórze, jednak do jego zapoczątkowania potrzebne są promienie słoneczne. Między innymi z tego względu poza okresem letnim większość ludzi narażona jest na niedobory witaminy D. MOżna ją uzupełniać także wraz z posiłkami. Bogatym źródłem sa choćby oleje z wątroby dorsza, łosoś, tuńczyk.

Zalecane dawki dziennego spożycia witaminy D zależą od wieku i płci.
Noworodki i niemowlęta – 400 IU (10 μg, do 6 miesiąca życia), 400-600 IU (10-15 μg, od 6 m.ż. )

Dzieci i młodzież – 600-1000 IU (15-25 μg), jeżeli ekspozycja na słońce jest niedostateczna

Dorośli – 800-2000 IU (20-50 μg), jeżeli ekspozycja na słońce jest niedostateczna.

Seniorzy powyżej 65. roku życia – 800-2000 IU (20-50 μg) suplementacja cały rok ze względu na obniżoną syntezę witaminy D.Kobiety ciężarne i karmiące piersią – 1500-2000 IU (37,5-50 μg), jak najszybciej po stwierdzeniu ciąży.

 

Vitamin D controls T cell antigen receptor signaling and activation of human T cells. Nature Immunology, 2010

Wpływ witaminy D na organizm człowiekaZygmunt Zdrojewicz, Ewa Chruszczewska, Michał Miner. Medycyna Rodzinna 2/2015, s. 61-66.