Strona główna » Wiedza » Profilaktyka i leczenie » Spirulina w kosmosie

Spirulina w kosmosie

Gdzie odbywają się skomplikowane eksperymenty nad żywnością przyszłości? Nad naszymi głowami. Międzynarodowa Stacja Kosmiczna to niezwykłe laboratorium, w którym stale prowadzone są badania w niemal każdym możliwym aspekcie nauki. Żywność, którą dostają kosmonauci także musi być najwyższej jakości. Wbrew pozorom nie może być to sztuczna papka, ani jedzenie w pastylkach. Dla osób, które przebywają długi czas poza ziemią, w ciasnym, zamkniętym pomieszczeniu, pod nieustającą presją zagrożenia i w warunkach, które wymagają od organizmu ciągłego wysiłku, posiłki są próbą przywrócenia normalności w ich świecie w stanie nieważkości. Muszą nie tylko dostarczać wszystkich niezbędnych składników ale także być smaczne. To tylko część problemów. Badacze zajmujący się lotami w kosmos muszą rozwiązać problem trwałości pożywienia, łatwości przygotowania, a nawet jego wielkości.

Podbój kosmosu ze spiruliną

Nic więc dziwnego, że w amerykańskiej Narodowej Agencji Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej (NASA) oraz w Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) eksperci wzięli pod lupę pewne malutkie algi – spirulinę. Funkcjonują one na naszej planecie dłużej niż człowiek. To specyficzne organizmy, które potrafiły przetrwać w bardzo niekorzystnym środowisku, gromadziły w swoim wnętrzu wartościowe składniki, a na zewnątrz produkowały tlen, który teraz składa się na naszą atmosferę. Jeśli więc owe cyjanobakterie, potrafiły dać początek życiu na Ziemi, to może uda się to powtórzyć i na innej planecie? Trwałoby to co prawda miliardy lat, ale jest możliwe. Nie to jednak zaprząta teraz najbardziej uwagę naukowców planujących podbój kosmosu, ale skład komórek niebiesko-zielonych alg.

Doskonałe białko w spirulinie

Spirulina jest bowiem bardzo bogata w białko. Zawartość aminokwasów jest zbliżona do mięsa i wynosi ok. 70 procent w suchej masie. To nie koniec dobrych wiadomości. Według najnowszych badań składniki zawarte w spirulinie są bardzo dobrze przyswajane przez człowieka (85-95 proc.). A, że algi te zawierają bardzo ważne witaminy A, B, C, D, E, K, magnez i beta-karoten, to uznano je za pożywienie godne lotów w kosmos.

Spirulina w wielkiej dziewiątce

Europejska Agencja Kosmiczna ma w stosunku do spiruliny bardzo dalekosiężne plany i dotyczą one podboju innych planet. W opracowaniu naukowców pracujących nad wieloletnimi wyprawami możemy znaleźć dziewięć podstawowych składników, które muszą być brane pod uwagę podczas kolonizacji Księżyca czy Marsa: ryż, cebula, pomidory, soja, ziemniaki, sałata, szpinak, pszenica i spirulina. Te dziewięć składników powinno stanowić w przyszłości co najmniej 40 proc. diety. Pozostałe (maksymalnie) 60 proc. mogą stanowić warzywa, zioła, olej, masło, sól, pieprz, cukier i inne przyprawy przywiezione z Ziemi.

Odżywi i da tlen

Skąd 40 procent? Według wyliczeń badaczy, jest szansa, że nie tylko wyżywią one kolonizatorów innych planet, ale dadzą im także tlen. W tym towarzystwie spirulina jest najpotężniejszym składnikiem, który zapełni ładownie promów kosmicznych. Jest niewielka. Według NASA 1 kg spiruliny ma tyle samo składników odżywczych co 1000 kg różnych warzyw! 10 g niebiesko-zielonych alg zawiera 6,6 g białka (dla porównania ta sama ilość mleka  zawiera 0,32 g). Ponadto w spirulinie nie znajdziemy złego cholesterolu. W jej wnętrzu kryje się za to 18 z 22 niezbędnych człowiekowi aminokwasów.