Strona główna » Wiedza » Profilaktyka i leczenie » Smukła sylwetka dzięki „odchudzaniu” bakterii

Smukła sylwetka dzięki „odchudzaniu” bakterii

Jeśli jesteśmy tym, co jemy, to warto pamiętać, że odżywiamy przy okazji tryliony bakterii w naszym przewodzie pokarmowym. Jedne z tych bakterii sprzyjają otyłości inne sprzyjają szczupłej sylwetce. To, czy nakarmimy „grubych” lub „chudych” mieszkańców naszego organizmu zależy od tego co położymy na swoim talerzu. Sprawa jest o tyle ciekawa, że potrzebujemy obu rodzajów mikrobów. Według naukowców L-glutamina może być pomocna w żywieniu tych bakterii, które są związane ze szczupłą sylwetką.

Efektywna L-glutamina

Zacznijmy od wyjaśnienie, że teza, którą postawiliśmy na początku bierze się z pewnego arcyciekawego badania przeprowadzonego w Sao Paulo. Tamtejsi naukowcy wybrali 33 dorosłe osoby z nadwagą i otyłością. Podzielili je następnie na dwie grupy i przez 14 dni do diety wprowadzono suplementację aminokwasami: części podawano L-glutaminę, a części L-alaninę. W efekcie u grupy przyjmującej L-glutaminę zmniejszył się stosunek Firmicutes do Bacteroidetes.
Brzmi nieciekawie i mało przekonująco? Nic bardziej mylnego! Wynikami tego eksperymentu zaciekawili się naukowcy, lekarze i dietetycy z całego świata. Powód? Inne przełomowe badania.

W prestiżowym magazynie Nature możemy przeczytać, że Bacteroidetes i Firmicutes to dwie grupy pożytecznych bakterii dominujące w ludzkich jelitach. Względna proporcja Bacteroidetes zmniejsza się u osób otyłych w porównaniu z osobami szczupłymi. Ta proporcja zwiększa się wraz z utratą wagi na dwóch rodzajach niskokalorycznej diety.

Upraszczając to jeszcze bardziej: karmienie bakterii L-glutaminą wiązało się ze przesunięciem ich proporcji w kierunku takich, jakie występują u osób szczupłych.

Bakterie są potrzebne

Oddajmy teraz jednak głos dwóm bohaterom naszych jelit. Prawdę mówiąc to dwie ogromne grupy. Gdyby Firmicutes potrafiły się przedstawić powiedziałyby pewnie, że są gram-dodatnie i nie mają zewnętrznej błony komórkowej. W jelitach wykazują się niezwykłymi zdolnościami: potrafią rozkładać biopolimery (celulozę, skrobię, pektynę, glikogen, DNA, RNA czy białka). Są nam więc one bardzo potrzebne. Tyle, że w odpowiednich proporcjach. Naukowcy uważają, że może mieć to związek z metabolizmem cukrów. Flora bakteryjna otyłych jest silniej wzbogacona bakteriami z rodzaju Firmicutes, a mniej z bakteriami Bacteroidetes. Ta mieszanka bakterii może być bardziej wydajna w pobieraniu energii z danej diety niż mikroflora osób szczupłych (które mają przeciwne proporcje).
Najliczniejszą grupę we florze bakteryjnej przewodu pokarmowego człowieka stanowią bowiem Bacteroidetes, czyli bakterie gram-ujemne (posiadają zewnętrzną błonę komórkową). Biorą udział także w fermentacji węglowodanów dostarczając przy tym energii innym bakteriom.

Wspólne bakterie, indywidualna dieta

Jak więc dowodzą badacze „chude” Bacterioidetes potrafią efektywniej dominować nad „otyłymi” Firmicutes w obecności L-glutaminy. To spore uproszczenie ale pokazuje pewien schemat zależności jakie zachodzą w naszych jelitach. Otyłość to bardzo złożony problem medyczny. Wpływ ma na nią wiele czynników, także geny.
Na część tych czynników możemy jednak wpływać sami. Z jednej strony badacze pokazują, że ludzki mikrobiom (ogół mikroorganizmów) jelitowy jest dzielony między członków rodziny. Ich zdaniem otyłość wiąże się jednak ze zmianami na poziomie mikroflory. Gdy przeanalizowano wyniki zebrane od fińskich bliźniaczek, okazało się, że zwiększone spożycie energii było związane ze zmniejszoną liczbą Bacteroides. Bliźnięta o identycznym poborze energii miały bardziej podobne liczby i różnice w profilu Bacteroides niż bliźniaki z różnym spożyciem.

Probiotyki na pomoc

Jeśli myślimy o „odżywianiu” bakterii, to ciekawym tropem są probiotyki, czyli wyselekcjonowane kultury bakterii lub drożdży, które mają korzystnie wpływać na układ pokarmowy. Na tym przykładzie widać doskonale, jak wielowymiarowy jest świat mikrobów w naszych jelitach. Jednym z przykładów jest Lactobacillus rhamnosus GG (LGG). Naukowcy z Instytutu Nauk nad Genomem w Balitimore poddali badaniom 12 osób, które zażywały LGG dwa razy dziennie przez 28 dni. Okazało się, że LGG zwiększały aktywność genów wspierających bakterie jelitowe z rodzajów Bacteroides oraz Firmicutes. Obie te grupy są nam potrzebne.
Pozostając nadal przy diecie korzystnej dla bakterii, warto zwrócić uwagę na probiotyki z przedstawicielami Lactobacillus i Bifidobacterium. Skoro już wiemy, że otyłość wiąże się ze zmianami bakteryjnej mikroflory jelitowej, głównie ze zmniejszeniem liczby bakterii Bacteroidetes, to warto jeszcze sięgnąć do odkrycia francuskich ekspertów, którzy uważają, że niektóre gatunki Bifidobacterium lub Lactobacillus są powiązane z prawidłową masą ciała.

Myszy i ludzie

Wiele badań swoje początki bierze w obserwacji myszy i tu kolejna ciekawostka. Wbrew pozorom w niektórych przypadkach badania myszy są bardzo blisko związane z badaniem człowieka. O proporcjach między „chudymi” i „grubymi” wiele wiemy dzięki zwierzętom właśnie. Badania myszy szczupłych i otyłych sugerują, że mikroflora jelitowa wpływa na bilans energetyczny, wpływając na wydajność zbierania kalorii z diety oraz sposób wykorzystania i przechowywania tej zebranej energii. Gdy naukowcy pod kierunkiem Jeffreya Gordona odizolowali szczep Firmicutes otyłych myszy i wprowadzili go do pozbawionych bakterii jelit myszy chudych, gryzonie przybrały na wadze w ciągu 10 do 14 dni.

Badania postanowiono zweryfikować wykorzystując florę bakteryjną ludzi. Pobrano ją od bliźniaczek (szczupłej i z nadwagą). Wyniki były zadziwiające. Gdy mysz otrzymała bakterie od szczupłej siostry, jej waga nie zmieniała się. Myszy, które dostały bakterie tej grubszej – przytyły.

Hej, nie jesteś sam

Czytając te doniesienia naukowe warto zwrócić uwagę, że naprawdę jesteśmy tym, co jemy. No i nie jesteśmy sami. Na naszą odporność, beztłuszczową masę ciała, samopoczucie wpływ mają mali mieszkańcy przewodu pokarmowego. Warto więc pomyśleć i o nich, gdy zastanawiamy się nad regulacją wagi. Rozsądna redukcja kalorii, aktywność fizyczna, odpowiednia ilość snu oraz odpoczynku są kluczem w staraniu o smukłą sylwetkę.