Strona główna » Wiedza » Profilaktyka i leczenie » Słodkie lekarstwo z Gwadelupy

Słodkie lekarstwo z Gwadelupy

Ananas przez długi czas kojarzony był w Polsce (a także w wielu innych krajach Europy) z wyższym statusem społecznym. Dziś może wydawać się to nam niewiarygodne, gdy ananasy możemy kupić w niemal każdym supermarkiecie z kilka złotych. Nie zawsze tak było.

Bromelaina ukryta na Antylach

Malownicza historia bromelainy zaczyna się na Małych Antylach. To bajkowy archipelag oddzielający Morze Karaibskie od otwartego bezkresu Oceanu Atlantyckiego. Do 1493 nikt w Europie nie wiedział o istnieniu tych wysp. Dopiero druga wyprawa Krzysztofa Kolumba “do nowego świata” zakończyła się odkryciem roślinnego enzymu trawiącego białko. No może jeszcze trochę się pospieszyliśmy. Bo najpierw odkrył Gwadelupę, na której wygłodniali marynarze ruszyli w poszukiwaniu owoców. Znaleźli prawdziwy rarytas, który traktowany był przez miejscowych trochę jak chwast. W tamtejszym klimacie ananas rósł dziko zapylany przez kolibry urzeczone pękami ponad stu wonnych, fioletowych kwiatów.

Aromat aromatów

Ananasy uwodziły słodkim owocem i nietuzinkowym zapachem. To właśnie jemu zawdzięczają nazwę. “Anana” bo tak nazywali ją miejscowi oznaczało “aromat aromatów”. Po wielu wiekach ten wykwintny owoc dostał się pod szkiełko i oko naukowców. Potrafią oni nawet wytłumaczyć źródło zapachu. Zmysłową woń egzotyczny owoc zawdzięcza estrom metylowym kwasu masłowego – nie brzmi już tak powabnie jak “aromat aromatów”. Współcześnie wiemy już także, że dojrzałe owoce zawierają oprócz cukrów także prowitaminę A, witaminy z grupy B i witaminę C. Szczególnym zainteresowaniem lekarzy cieszy się jednak enzym roślinny rozkładający białko – bromelaina.

Kaprys konesera kobiet i sztuki

Wróćmy jednak na Gwadelupę. Na okręty zmierzające ku Staremy Kontynentowi zabrano między innymi właśnie ananasy. Sprawiedliwość należy oddać jednak dwóm hiszpańskim kronikarzom, którzy podjęli się trudu opisania i zilustrowania skarbów ciągniętych z “nowego świata” przez Kolumba. Gonzalo Fernández de Oviedo y Valdés oraz Bartolomé de las Casas przelewali swoje obserwacje na papier, a na kilku szlacheckich stołach pojawiły się właśnie opisywane przez nich owoce. Wówczas były symbolem luksusu i wpływów. Owoc ten nienajlepiej znosił trudy zamorskich podróży, botanicy starali się więc przeszczepić na europejski grunt ananasa. Z różnymi skutkami. Nasz klimat nie jest bowiem odpowiedni dla ciepłolubnej rośliny. Dopiero w 1737 roku w Holandii wybudowano pierwszą szklarnię, w której z powodzeniem hodowano ananasy. Podobne poletko pod szkłem chciał mieć słynący z zamiłowania do luksusu i kobiet Ludwik XV. Ananasy na jego stół hodowano więc w Wersalu.

Rozwikłana tajemnica bromelainy

Musiało minąć kolejne sto lat, by chemikom udało się rozwikłać tajemnicę ukryta w ananasie. W 1981 Vincente Marcano w Wenezueli w 1891 roku wyizolował nowy, który nazwał „bromelina.” Rok później inni badacze poszli tym samym tropem, ale nazwali go właśnie bromelaina, która wywodzi się z naukowego określenia roślin z rodziny “Bromeliaceae” (bromeliowatych). W 1957 roku, bromelaina została pierwszy raz użyta jako środek terapeutyczny.

Ból minie po bromelainie

Od tego czasu była tematem kilkuset prac naukowych. Dzięki nim wiemy, że ułatwia trawienie białek, przyspiesza wchłanianie antybiotyków, zmniejsza ból w zapaleniu zatok, łagodzi infekcje układu oddechowego, hamuje apetyt, przyspiesza gojenie się ran reguluje pracę układu odpornościowego. Cenią ją także sportowcy nie tylko ze względu na łagodzenie stanów zapalnych stawów, ale także działa przeciwbólowo i regeneracyjnie w różnego rodzaju urazach.

Najlepsza w ciemnej butelce

Ananasy i bromaleina są także znacznie łatwiej dostępne. Nie trzeba już ich hodować w europejskich szklarniach. Nowoczesny transport jest na tyle szybki, że owoce przywozi się z egzotycznych wysp. W 2012 roku największym eksporterem na świecie była Kostaryka.

Aby jednak w pełni cieszyć się z dobrodziejstwa bromelainy warto zwrócić uwagę właśnie na przemysłową produkcję anasów. Najtańsza bromelaina pozyskiwana jest bowiem z pnia rośliny i resztek po ścięciu owocu. Tymczasem najcenniejsze są enzymy pozyskiwane ze świeżych owoców. Aby utrzymać ich wysoką jakość, czas między zbiorem owoców, a produkcją i zamknięciem preparatu w szczelnej szklanej butelce z ciemnego szkła nie może być długi.

 

Effects of Garlic on Aerobic Performance, Turkish Journal of Medical Sciences,  2000; 30(6): 557-561.

Chutani SK, Bordia A. The effects of fried versus raw garlic on fibrinolytic activity in man. Atherosclerosis 38: 417-21, 1981.

Anna Kędzia, Przeciwdrobnoustrojowe działanie czosnku, Postępy Fitoterapii 1/2010