Strona główna » Wiedza » Profilaktyka i leczenie » Palma sabałowa w doborowym towarzystwie

Palma sabałowa w doborowym towarzystwie

Włosy muszą jeść! To bardzo delikatna struktura, która potrzebuje koniecznie specjalnego traktowania. O tym czy są elastyczne i błyszczące decyduje w dużym stopniu dieta. To ona ma wpływ na produkcję kolagenu i keratyny, z których zbudowany jest włos. Aby powstawał on w odpowiedniej ilości nasz organizm potrzebuje krzemu, aminokwasów (lizyny i proliny), cynku i miedzi. Ale to nie koniec. Nie możemy zapominać także o innych składnikach: witaminach A, C, E. Coraz częściej wśród pokarmów dla włosów wymienia się także palmę sabałową. Tym ostatnim składnikom poświęcimy więcej miejsca.

Palma sabałowa

Owoce palmy sabałowej mają działanie antyandrogenne, a więc hamują powstawanie dihydrotestosteronu (DHT), przez hamowanie aktywności 5-alfa-reduktazy. Z tego względu podawana jest mężczyznom z przerostem gruczołu krokowego, czego widocznym skutkiem jest zmniejszenie objawów chorobowych. DHT ma jednak także zgubny wpływ na włosy. Pod jego wpływem mieszki kurczą się, co może prowadzić do łysienia. Dlatego jednym z elementów diety mężczyzn obawiających się utraty włosów z powodów hormonalnych może być właśnie palma sabałowa.

Witamina A

Włosy nie mogą się obejść bez lipidów. Czasem mówimy, że nasze włosy się przetłuszczają i ten przykład najlepiej ilustruje związek włosów i kwasów tłuszczowych. Te drugie powstają w gruczołach łojowych pod skórą nawilżających i chroniących włos. A jest przed czym, działają na niego liczne zanieczyszczenia, utleniacze. Dlatego tak istotny jest poziom witaminy A, dzięki której zamiast tłuszczów nasyconych powstają tłuszcze nienasyconych. Te z kolei dbają także o skórę głowy, co zapobiega łupieżowi i wypadaniu włosów.

Witamina C

Białka keratynowe, które współtworzą strukturę włosa nie powstawałyby gdyby nie witamina C. Ten proces jest dosyć złożony. Otóż w cebulce włosa powstają keratynocyty. Te wraz z witaminą C tworzą keratynę, która współtworzy strukturę włosa. Ten związek jest bardzo bliski. Bez odpowiedniej ilości witaminy C nie może uformować się odpowiedni “splot” (tzw. helisy) włókienek kolagenowych. Także ich struktura nie będzie odpowiednia. Jak to się ma do samego włosa? Gd weźmiemy go w palce to w zależności od naszej kondycji włosy mogą być łamliwe, sztywne, albo elastyczne. Ta sprężystość wynika między innymi z odpowiednio ukształtowanych włókien kolagenu. Także rozdwojone końcówki, to może być wynik niedoboru witaminy C. Zatem warto sprawdzić czy w naszej diecie jest odpowiednio dużo zdrowych pokarmów (na końcu tekstu prezentujemy krótką ściągawkę).

Witamina E

Włosy mają także swojego strażnika w postaci witaminy E. To dosyć sprytny składnik. Nie bez powodu nazywana jest witaminą młodości i płodności. Chroni przed przedwczesnym starzeniem się organizmu. Jest bardzo silnym przeciwutleniaczem chroniąc w ten sposób cebulki i znajdującą się w nich macierz włosa przed toksycznymi wolnymi rodnikami. Dzięki temu witamina ta zabezpiecza wydzielinę gruczołów łojowych przed jełczeniem (utlenianiem). Odpowiada także za wzrost włosów, poprzez przyśpieszanie podziałów komórek macierzy włosa budujących jego łodygę. Dlaczego włosy lśnią? Tak! To także po części sprawka witaminy E.

Witamina A w diecie:
marchew, papryka, zielone warzywa, jaja, mleko i wątróbka.

Witamina C:
natka pietruszki, czarne porzeczki, truskawki, owoce kiwi, , kiszonej kapuście, cytrusy.

Witaminy E:
jaja, orzechy, nasiona słonecznika, soi, zielone warzywa, pieczywo pełnoziarniste.