Strona główna » Wiedza » Profilaktyka i leczenie » Ocet winny szczuplejszej sylwetki

Ocet winny szczuplejszej sylwetki

Ach! Cóż to za smak! To on nadaje dodatkowego sensu naszemu życiu. Smak daje nam moc doznań, chroni i wskazuje co dobre. Zbigniew Herbert napisał kiedyś, że w smaku są włókna duszy i cząstki sumienia. Dlaczego tak lubimy słodki? Wskazuje nam bowiem, że wkładamy do ust żródło cukrów, energii. Kwaśny ma w sobie dużą intensywność doznań. W nadmiarze, jest odpychający (bo sygnalizuje procesy fermentacji, które człowiekowi miały wskazywać, że jedzenie może być zepsute). Delikatna kwaskowość może być jednak źródłem satysfakcji, a już smak słodko-kwaśny jest uznawany za przyjemny.

Słodko-kwaśny. Czyli potrzebny

Idźmy więc tropem kwaśno-słodkiego smaku. Jeśli smak słodki uznajemy za przyjemny i porządany, to zróbmy w domu prosty eksperyment. Wystarczy do szklanki ciepłej wody wsypać kilka łyżeczek cukru. Będzie bardzo słodka, ale czy smaczna? Niekoniecznie. Większości  ludziom trudno nawet ją wypić bez poczucia mdłości. Jak to więc jest? Ewolucja nas oszukuje? Potrzebujemy cukrów, żródła glukozy – energii napędzającej nasze ciało. Dalsza część eksperymentu może wiele wyjaśnić. Do szklanki ze słodką wodą dodajemy sok z cytryny. A teraz? Tak! Napój staje się znacznie bardziej atrakcyjny. Wystarczyło więc trochę kwasu owocowego, by intuicja, czy też ewolucyjna wiedza ukryta w naszym organizmie, podpowiedziała nam co jest dla nas dobre.

Bo sama glukoza to nie wszystko. Jej nadmiar może w końcu przekształcić się do tłuszczu. Natura nie chciała nas jednak uczynić grubasami, dlatego podarowała nam kwasy owocowe. To one hamują powstawanie tkanki tłuszczowej z cukrów. Biorą natomiast udział w przekształcaniu glukozy w glikogen – paliwo dla mięśni.

Ocet z winnicy

Tak oto dotarliśmy do octu. To, oprócz cytryny, kolejny symbol kwaśnego smaku. Ocet winny to tak naprawdę kwaśne wino owocowe. Niektórzy korzeni octu winnego szukają w hiszpańskich winnicach, gdzie powstawał “vinagre” (hiszp. ocet) swą nazwę brał z łacińskiego „vinum acre”, czyli „kwaśne wino”. Jest jednak znacznie bardziej intensywny w smaku i nie zawiera tak dużo alkoholu (do 1%).

Regulacja wagi dzięki octowi

Czy więc ocet winny jest tym składnikiem, który może hamować powstawanie tkanki tłuszczowej w naszym organizmie? Tak. Z kilku powodów. Pierwszy to opisywany wyżej proces przemiany glukozy. Drugi to hamowanie apetytu na słodycze. Kolejny to stymulacja wydzielania śliny. Nie wierzycie? Jeszcze do niedawna w samolotach rozdawano kwaśne cukierki. Miały one właśnie stymulować wydzielanie śliny i zmniejszać objawy choroby lokomocyjnej. Co ma ślina do odchudzania? W ślinie znajdują się enzymy, które są niezbędne do rozkładu cząstek cukru i skrobi na łatwe do wykorzystania przez organizm cukry proste. Należy jednak pamiętać o podstawowej zasadzie. Dbałość o szczupłą sylwetkę to nie tylko ocet, czy inny pojedynczy składnik wpływający na odkładanie bądź redukcję tkanki tłuszczowej. Aby się jej pozbyć skutecznie lub zapobiegać jej powstawaniu niezbędne jest odpowiednie zbilansowanie diety w składniki potrzebne do prawidłowego funkcjonowania i ruch, który jest najsilniejszym wrogiem tłuszczu.