Strona główna » Wiedza » Profilaktyka i leczenie » Krwawnik. Zioło herosów i żołnierzy

Krwawnik. Zioło herosów i żołnierzy

Opatrzywszy zaś ranę, wyssał krew, a potem
Rozlał balsam na miejsce ostrym tknięte grotem.
W cudnych skutkach moc tego balsamu wsławiona,
On go dostał od ojca, ojciec od Chejrona.

To fragment Iliady Homera. Jeden z rannych wojowników opatrywany jest przez medyka, który stosuje cudowny eliksir. Iliada wprost nie wskazuje na krwawnik. Być może i Homer nie miał go wcale na myśli. Jednak w literaturze na stale powiązano krwawnik z Achillesem. Łacińska nazwa tego zioła, to Achillea millefolium. Grecki heros było odporne na zranienia. Jedynym wyjątkiem była jego pięta. Niezwykłe zioła były więc bardziej potrzebne wojownikom, których prowadził na Troję niż jemu samemu. Chejron przywołany na samym początkiem był z kolei centaurem znanym z mądrości i znajomości medycyny.

Krwawnik na polach bitew

Tak naprawdę bardzo wyraźnie Achillesa i krwawnik wiąże kanoniczne dzieło medycyny: Historia Naturalna autorstwa Pliniusza Starszego. Twierdził on, że zioło wyleczyło także Telemacha, syna Odyseusza i Penelopy.

Druga część nazwy – millefolium – znaczy „tysiące liści”. Dotyczy bardziej wyglądu rośliny, która faktycznie pokryta jest masą drobnych listków. W każdym razie Linneusz systematyzując gatunki roślin i zwierząt skorzystał z mitów i barwnego określenia związanego z liśćmi i zapisał: Achillea millefolium.

Trudno dziś dociec ile w Iliadzie było krwawnika, choć płynęło w niej wiele krwi. I z krwią właśnie wiązane jest owo zioło najczęściej.W 1597 r. John Gerard  opublikował „The Herball, or General Natural History of Plants” – wówczas najbardziej obszerny, ilustrowany zbiór opisów roślin w języku angielskim. Wspomina on krwawnika jako „żołnierskie zioło”. Według Gerarda żołnierze przykładali liście do ran. Miało to hamować krwawienie i zmniejszać stan zapalny.

Krwawnik pojawia się także w medycynie chińskiej i hinduskiej. Antropolodzy uważają, że już neandertalczycy stosowali tę roślinę w celach leczniczych, do czego wrócimy trochę później.

Liście na krwawienie

Na razie pozostańmy, przy krwawej historii. Otóż wojownicy Achillesa i angielscy żołnierze mieli niezłego nosa, przeczucie lub doświadczonych zielarzy pod ręką. Dziś wiemy bowiem, że Zioło zawiera specyficzną substancję  – achilleinę. Przypisuje się jej właśnie działanie hamujące wewnętrzne lub zewnętrzne krwawienia.

Krwawnik pomaga więc także w regulowaniu cyklów menstruacyjnych. Może mieć udział w redukowaniu obfitych krwawień oraz łagodzeniu bóli menstruacyjnych.

Krwawnik na trawienie

To jednak nie jedyne zastosowanie i na chwilę musimy wrócić do neandertalczyków. Badacze twierdzą, że ślady ziela na zębach odkrytych w wykopaliskach, świadczą o tym, że był on stosowany jako lek. Dlaczego nie do jedzenia? Otóż krwawnik zawiera gorzkie substancje, które mogą mieć wpływ na wydzielanie śliny i kwasów żołądkowych. Są jednak na tyle nieprzyjemne w smaku, że trudno zakładać, iż neandertalczycy spożywali krwawnik dla przyjemności.

Roślina zawiera także flawonoidy, olejki eteryczne oraz laktony seskwiterpenowe, które synergicznie oddziałują na wydzielanie śliny, kwasów żołądkowych oraz działają rozluźniająco na mięśnie gładkie jelit. Dlatego wykorzystuje się ją w preparatach regulujących procesy trawienia. Z kolei przy biegunce fermentacyjnej pozytywne działanie mogą mieć kwiaty krwawnika.

Od jaskini do laboratorium

Tak oto z jaskiń neandertalczyków, przez pola bitewne Greków i pożółkłe książki mitów dotarliśmy do czasów współczesnych, gdy krwawnik jest traktowany już nie w kategorii cudownego ziela o bliżej nieznanym działaniu, lecz dobrze przebadanej rośliny, której skład nie stanowi już wielkiej tajemnicy. Medyczne zastosowania mają więc już grubo ponad 50 tysięcy lat, gdyż z tych czasów pochodzą ślady krwawnika u naszych protoplastów.