Strona główna » Wiedza » Profilaktyka i leczenie » Koenzym długowieczności

Koenzym długowieczności

Nawet o 24 procent może poprawić się długość życia dzięki suplementacji koenzymem Q10. Dużo! Jeśli badania naukowców z Uniwersytetu Granady potwierdziłyby się byłby to prawdziwy przełom w medycynie. Sprawa nie jest jednak taka prosta, choć koenzym q faktycznie uważany jest ostatnio za jeden z ważniejszych składników naszej diety, który pozwala wydłużyć życie człowieka.

Po pierwsze – energia

Zacznijmy od tych 24 procent. Informacja ta jest prawdziwa. Badanie przeprowadzono jednak na zwierzętach laboratoryjnych. Nie do końca chodziło jednak o badanie całego organizmu, ale jego specyficznej części – mitochonodrium. Tam produkowana jest energia (związek o nazwie ATP), która napędza nasz organizm. Badacze zauważyli, że mysz żyje przeciętnie 2 lata. Jej mitochondria produkują ATP 40-krotnie intensywniej niż mitochondria człowieka. Rozwiązanie zagadki starzenia się myszy jest więc blisko związane z pewną coraz bardziej popularną teorią – mitochondrialnego starzenia się.

Dlaczego się starzejemy

Starzenie to złożony i nieuchronny proces, który przebiega na wielu płaszczyznach starzeje się ciało i umysł. Wraz z upływem lat zmniejsza się biologiczna aktywność komórek, a nasze ciało zmaga się z atakami od środka. Spora część z tych „ataków” związana jest właśnie z mitochondriami. Tam toczy się bardzo niebezpieczny proces w którym bierze udział tlen. Jeśli mitochondrium wyobrazimy sobie jako elektrownię, to musi ona posiadać komin, z którego wydostają się spaliny. Takimi spalinami są reaktywne formy tlenu (utleniacze). To one mogą niszczyć praktycznie wszystko w naszym organizmie. W tym wypadku dokonują także uszkodzeń w mitochondrialnym DNA. Wraz z upływem czasu taka fabryka jest coraz bardziej zatruta zmienionym DNA. Organizm chroniąc się przed niebezpieczną mutacją uruchamia mechanizm niszczenia mitochondriów. Problem polega na tym, że pociąga to za sobą śmierć całej komórki.

Aby łatwiej zrozumieć jakie znaczenie ma to dla człowieka wystarczy przyjrzeć się faktycznym oznakom starzenia. Dotyka to najpierw naszych mięśni, układu nerwowego, wątroby. To te tkanki mają ogromny apetyt na energię. Zmiany w mózgu, słabsze mięśnie na skutek „awarii” mitochondriów to właśnie część mitochondrialnej teorii starzenia się.

Q10 chroni komórki

W produkcji energii i walce z utleniaczami bierze jednak udział pewien ważny składnik – koenzym Q10. Organizm część potrafi sam wyprodukować. Wraz z wiekiem nasz organizm nie jest jednak w stanie wytwarzać go w tempie porównywalnym z wiekiem młodzieńczym. Możemy go jednak dostarczyć z zewnątrz. Tak robią choćby sportowcy, którzy intensywnie trenują i potrzebują więcej energii. Skoro oni czują poprawę, to czemu nie mogliby skorzystać na tym także ludzie starsi? W Granadzie właśnie na podobne pytania próbowali odpowiedzieć badacze zajmujący się procesami zachodzącymi podczas produkcji energii. Postanowili więc karmić szczury koenzymem Q10 i obserwować długość ich życia. Okazało się, że wzrosła w niektórych przypadkach właśnie do 24 procent. Gdy zbadali ich komórki okazało się, że suplementacja koenzymem Q10 wiązała się z wolniejszym „zużyciem” mitochondriów i obniżeniem destrukcyjnego działania tlenu.

Badania wskazują na koenzym

Droga do potwierdzenia, że koenzym jest gwarantem długowieczności u ludzi jest jeszcze dosyć daleka, ale wiele badań wskazuje na pozytywną rolę koenzymu w spowolnieniu degradacji układu nerwowego. Jest on stosowany także w prewencji chorób serca, płuc, depresji. Dowody naukowe wskazują także na pozytywne efekty w leczeniu choroby Parkinsona – związanej właśnie ze starzeniem się.