Strona główna » Wiedza » Profilaktyka i leczenie » Imbirowa ulga od bólu

Imbirowa ulga od bólu

Organizm człowieka często porównuje się do wspaniałej maszyny. Gdybyśmy byli autami to nasze stawy można byłoby porównać do łożysk. W tym naszym genialnym pojeździe łożyska mają zadanie podtrzymywania przesuwających się w obrębie stawów elementów maszyny (np. kości). Ta analogia łatwo pozwala nam sobie wyobrazić co się dzieje, gdy kuleczki tych łożysk rdzewieją i brakuje smaru. Ciało, które jeszcze do niedawna traktowaliśmy jak wyścigowe Ferrari zaczyna przypominać filmowego Złomka z dziecięcej animacji „Auta”. Nadal wiele możemy, mamy doświadczenie, ale coś się zacina, skrzypi, zgrzyta. Gorzej znosimy wyboje, a dodatkowy bagaż ciąży wyraźniej niż w „rajdowych” czasach.

Choroba zwyrodnieniowa stawów

Bardzo często winowajcą jest choroba zwyrodnieniowa stawów (osteoartroza). Szacuje się, że może ona dotyczyć aż 2 milionów Polaków. W Stanach Zjednoczonych jest drugą, po chorobie niedokrwiennej serca, przyczyną niezdolności do pracy. Wbrew obiegowej opinii nie jest to przypadłość wyłącznie osób starszych – stany zapalne, zmiany zwyrodnieniowe, przewlekły ból pojawiają się już u osób w średnim wieku. Choroba atakuje głównie duże stawy (np. kręgosłupa, biodrowe, kolanowe) i jest bardzo wyemancypowana, równie bezwzględnie traktując kobiety i mężczyzn. Ma charakter postępujący i rozwija się wraz z wiekiem.

Wciąż poszukiwane są metody leczenia. Często, w początkowym stadium, stosuje się głównie środki łagodzące objawy – przeciwbólowe i przeciwzapalne.

Powódź środków przeciwbólowych

Większość dostępnych na rynku środków tego typu wywołuje także efekty uboczne. Niestety Polacy w zatrważającej ilości zaopatrują się w preparaty przeciwbólowe. Tylko w 2015 roku na takie specyfiki bez recepty wydaliśmy 1 miliard 348 milionów złotych. Według danych Naczelnej Izby Lekarskiej w 2015 r. poza apteką kupiono 500 mln tabletek przeciwbólowych. Te liczby są wstrząsające, biorąc pod uwagę wszelkie efekty uboczne.

Imbir jak ibupropfen

Nic więc dziwnego, że naukowcy poszukują alternatywnych, naturalnych środków. Jednym z nich może być imbir. Jak skutecznym? Na to pytanie postanowili odpowiedzieć naukowcy pod kierunkiem profesora Masouda Haghighiego[1]. Porównywali oni przez miesiąc skuteczność ekstraktu z imbiru (30 mg stanowiącego odpowiednik 1 g imbiru) do popularnego ibuprofenu (400 mg trzy razy dziennie) u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową stawu biodrowego lub kolanowego. Okazało się, że zarówno imbir, jak i ibuprofen znacznie zmniejszyły ból w porównaniu z placebo. Co ciekawe, nie było znaczącej różnicy w łagodzeniu dolegliwości między imbirem a ibuprofenem. Badania te sugerują więc, że skuteczność ibuprofenu i imbiru jest podobna. Inne badania nie są tak jednoznaczne w ocenie skuteczności imbiru jednak potwierdzają jego bezpieczeństwo[2].

Imbir jest jednak rośliną znaną człowiekowi od tysięcy lat i uznawaną za bezpieczną, nie powodującą wielu skutków ubocznych.

Potwierdzają to badania nad 750 mg imbiru przeprowadzone na 60 pacjentach z chorobą zwyrodnieniowej stawu biodrowego lub kolanowego, które dowiodły również skuteczności imbiru i dodatkowo wykazały, że jest ona zwiększona przez zastosowanie diklofenaku[3].

Skuteczny ekstrakt z imbiru

Jak więc to możliwe, że niepozorny korzonek jest tak potężnym składnikiem naszej diety? Na to pytanie próbują odpowiedzieć eksperci kierowani przez Else Marie Bartels, profesor biofizyki z Uniwersytetu Kopenhaskiego. Z opublikowanej przez nich pracy[4] możemy się dowiedzieć, że imbir zawiera związki o właściwościach przeciwzapalnych: gingerole, szogoale i paradole oraz, że wykazuje pewną skuteczność w chorobie zwyrodnieniowej stawu biodrowego lub kolanowego…

Związki te były wielokrotnie badane jednakże ekstrakty z imbiru są bardziej skuteczne w zmniejszaniu mediatorów stanu zapalnego niż pojedynczy związek.

Naukowcy twierdzą więc, że imbir działa jak „hamulec” (inhibitor) cyklooksygenazy (COX). Ale co to takiego ta cyklooksygenaza? COX powstaje w organizmie człowieka i pełni funkcje różne procesy fizjologiczne. Żeby było jeszcze trudniej, to kompleks ten występuje w kilku formach.

Cyklooksygenaza–1 (COX–1) bierze udział w funkcjonowaniu śródbłonka naczyń, współodpowiada za ukrwienie oraz funkcjonowanie błony śluzowej przewodu pokarmowego. Wpływa również na przepływ krwi przez nerki oraz na sklejanie się (agregację) płytek krwi.

W przypadku stanów zapalnych COX–1 ma mniejsze znaczenie, choć jej zwiększoną aktywność można zaobserwować w bezpośrednim sąsiedztwie blaszki miażdżycowej oraz w przebiegu choroby reumatoidalnej[5].

Znacznie istotniejsza dla specjalistów zajmujących się chorobą zwyrodnieniową stawów jest cyklooksygenaza–2 (COX–2), która jest enzymem prozapalnym biorącym udział w syntezie mediatorów bólu, stanu zapalnego oraz gorączki. Obecność COX–2 w komórkach wiąże się z procesem zapalnym, zmianami zwyrodnieniowymi lub nowotworowymi.

Imbir zaciąga bólowy hamulec

I w tym miejscu na scenę wkracza imbir. Według zespołu kierowanego przez profesor Bartels imbir działa jak hamulec dla cyklooksygenaz. Zwłaszcza dla COX–2[6], czyli tej „złej”. Można więc wysnuć wniosek, że imbir w tym całym skomplikowanym procesie uderza precyzyjnie, tymczasem wiele niesterydowych leków przeciwzapalnych hamuje wydzielanie obu cyklooksygenaz, co może powodować skutki uboczne. COX–1 pełni bowiem także pozytywną rolę w organizmie.

Bartels ze współpracownikami przeanalizowała wyniki pochodzące z pięciu badań klinicznych. Wynika z nich, że 500–1000 mg ekstraktu imbirowego na dobę, przyjmowanego przez 3 do 12 tygodni może zmniejszać ból u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową stawów kolanowych i biodrowych.

Jeśli więc chcemy zadbać o nasz komfort gdy stawy zaczynają dokuczać, warto pomyśleć o aromatycznym imbirze. W suplementacji diety osób zmagających się z problemami ze stawami, obok prawidłowego leczenia stosuje się także preparaty zawierające ekstrakty z Boswellia serrata, kwasy tłuszczowe, kwas hialuronowy, glukozoaminę, kolagen czy zdenaturowany kolagen UC-II oraz wiśnię i ostryż.