Cynk koi lęk

Zespół lęku uogólnionego jest jednym z najpowszechniejszych zaburzeń lękowych. Może on dotyczyć około 8 procent ludzi. Z pewnością więc w naszym otoczeniu są ludzie, którzy martwią się nieproporcjonalnie do sytuacji. O taki ludziach często mówimy, że martwią się na zapas, są w ciągłym napięciu i z pozoru błahe sprawy wywołują u nich duży lęk. Na tym się jednak nie kończy bo życie w strachu prowadzi do zaburzeń snu. Takie osoby nie są często w stanie odpoczywać, odprężyć się a ich mięśnie pozostają napięte. Psycholodzy opisują też inne objawy: bóle głowy, zaburzenia łaknienia.

Te objawy mogą jednak dotyczyć każdego z nas, gdy wydarzy się w naszym życiu coś złego (utrata pracy, bliskiej osoby). Dlatego specjaliści przyjmują, że muszą utrzymywać się minimum pół roku by mówić o GAD.

GAD da się leczyć

Zaburzenia psychiczne często nie mają jednego czynnika wyzwalającego je. Tak jest właśnie w przypadku pojawienia się zespołu lęku uogólnionego. Wpływ mogą mieć czynniki genetyczne (dziedziczone) oraz neurochemiczne.Może też wynikać z naszego wychowania i wyuczonych zachowań, na przykład postrzegania rzeczywistości jako źródła potencjalnych choć mało prawdopodobnych niebezpieczeństw, skupiania się na negatywach w otaczającym nas świecie, a także przeświadczenie, że mamy ograniczone możliwości radzenia sobie z trudnościami. Część specjalistów uważa z kolei, że GAD jest związany z nierozwiązanymi i nieświadomymi konfliktami wewnętrznymi.

Tradycyjnie zespół lęku uogólnionego leczy się psychoterapią i lekami. Część z nich ma wiele skutków ubocznych (benzodiazepiny), dlatego wciąż trwają poszukiwania innych, bardziej naturalnych środków.

Cynk koi lęk

W piśmie Nutrition and Metabolic Insights pojawił się w 2011 roku artykuł wskazujący na związek między niskim poziomem cynku, podwyższonym poziomem  miedzi a występowaniem stanów lękowych. Cynk i miedź mają działanie antagonistyczne w stosunku do siebie, oba są istotne dla funkcjonowania układu nerwowego. Ważne jednak, by to cynk był w przewadze. Jeśli tak nie jest, nasz organizm jest zagrożony zaburzeniami: depresją, lękiem czy schizofrenią.

Nie są to jedyne badania wskazujące na istotną rolę cynku w regulacji samopoczucia. 2010 r. w „Current Opinion in Clinical Nutrition & Metabolic Care” również pojawiły się badania, że osoby chore na depresję często miały zbyt mały poziom cynku we krwi. Przy suplementacji cynkiem należy jednak skontaktować się z lekarzem, gdyż zbyt duże dawki mogą wywoływac efekty uboczne.