Strona główna » Wiedza » Profilaktyka i leczenie » BCAA – trzej białkowi muszkieterowie

BCAA – trzej białkowi muszkieterowie

Pamiętacie powieść o trzech muszkieterach? Atos, Portos i Aramis zyskali sławę szpadą i sprytem. Wyróżniali się na tle innych francuskich muszkieterów, elitarnej gwardii królewskiej Ludwika XIII. Skąd takie skojarzenie z aminokwasami?

Znamy około 300 aminokwasów, czyli małych związków tworzących białka. Nie wszystkie są nam niezbędne. Organizm człowieka wykorzystuje tylko około 20 z nich. Połowę potrafi sam zsyntetyzować, korzystając przy tym z prostszych składników. Reszty nie jest on w stanie sobie wytworzyć, dlatego też musimy mu je podawać na talerzu z codzienną dietą. Stąd też ta ostatnia grupa nazywana jest aminokwasami egzogennymi (niezbędnymi). Około 40% z nich stanowią zaledwie 3 aminokwasy: leucyna, izoleucyna i walina[1].

BCAA: odpychające typki

Aminokwasy to więc wielka armia utrzymująca nasz organizm przy życiu. Wśród nich są muszkieterzy, czyli aminokwasy niezbędne. W tej elicie jest jednak wyróżniająca się trójka. To właśnie leucyna, izoleucyna i walina. Trio łączy pewna ciekawa cecha: są to aminokwasy rozgałęzione (ang. branched-chain amino acid, BCAA). Precyzyjniej: o rozgałęzionych bocznych łańcuchach węglowych. Gdy jemy jajko (bogate w BCAA) nie zdajemy sobie sprawę, że trójka ta ma łańcuchy, które nie mają grup funkcyjnych. Inne aminokwasy mogą posiadać różne grupy, na przykład siarkę (metionina). Jednak BCAA to trochę takie odpychające typki chadzające własnymi ścieżkami. Gdybyśmy wrzucili je do wody, zachowałyby się jak kropla oleju. Są bowiem hydrofobowe, czyli odpychają wodę. Te właśnie łańcuchy są ich płaszczami.

Rozgałęzione aminokwasy na stole

Wyobraźmy sobie trawienie białek. Białko rozkładane jest na aminokwasy, a te potem są krojone przez naszego wewnętrznego szefa kuchni. Taka na przykład metionina, pod nożem trawiennego kucharza traci swoją grupę funkcyjną. Trzeba więc trochę czasu, by ją wyłuskać i oddzielić. BCAA mogą się szybciej prześlizgnąć przez stół naszego kucharza, bo nie trzeba im obcinać różnych grup funkcyjnych, np. siarki.

W przewodzie pokarmowym sytuacja białek wygląda mniej więcej tak: kwas solny w żołądku dzieli je na mniejsze cząsteczki, następnie enzym proteaza (wydzielana przez trzustkę) na mniejsze łańcuchy aminowe, a w jelicie cienkim oddzielane są wolne aminokwasy i peptydy. Potem większa część ładunku transportowana jest do wątroby lub błony śluzowej żołądka.

Szybsza energia z BCAA

BCAA są trochę inne. Ich rozkład nie do końca odbywa się w wątrobie, mogą przedostać się z układu trawiennego do krwi i zostać bezpośrednio przekształcone przez mięśnie w energię. Co ciekawe BCAA nie tylko dostarczają energii czy materiału do budowania mięśni. Ich fragmenty (ketokwasy o rozgałęzionym łańcuchu) krążą w organizmie i służą jako ważne paliwo w mózgu, nerkach, wątrobie i sercu. Nie tak dawno przeprowadzone badania pokazały, iż należąca do BCAA leucyna pełni ważną role w metabolizmie białek, pobudzając ich syntezę a hamując jednocześnie ich degradację – co dowodzi, iż aminokwas ten jest nie tylko elementem budulcowym, ale pełni także role modulującą [2]. Ponadto, aminokwasy rozgałęzione mogą również zwiększać wydzielanie niektórych hormonów anabolicznych m. in. insuliny czy testosteronu [3]

Dieta bogata w BCAA

Jak więc z powyższego opisu widać, BCAA nie są pospolitymi aminokwasami. Musimy je jednak dostarczać wraz z dietą. O ile mięsożercy nie powinni mieć z tym problemu (bogate w aminokwasy o rozgałęzionych łańcuchach są piersi z kurczaka, wołowina, tuńczyk, łosoś) to wegetarianie i weganie muszą uważniej układać dietę (obfitującą w soję, rośliny strączkowe, orzechy, brązowy ryż). Osoby intensywnie pracujące fizycznie lub sportowcy mogą rozważyć dodatkową suplementację preparatami z BCAA.