Strona główna » Wiedza » Profilaktyka i leczenie » ALA ma siłę. Siemię ma ALA

ALA ma siłę. Siemię ma ALA

Zacznijmy więc od początku, czyli od tego co tak naprawdę czyni siemię super żywnością. Zacznijmy od trzech głównych powodów. Jeden to zawartość błonnika i to tego rozpuszczalnego w wodzie jak i nierozpuszczalnego. Wpływ błonnika na nasze zdrowie to niekończąca się historia: wpływa nie tylko na odpowiednią perystaltykę jelit, ale i przyswajanie składników odżywczych, regulacje poziomu chlesterolu, cukru oraz rozwój dobrych bakterii, które odpowiadają za naszą odporność.

Kolejnym atutem siemienia są lignany (dokładnie lignany lniane). Lignany to bardzo silny przeciwutleniacz. To nie jedyna ich funkcja w organizmie. Są istotne dla kobiet gdyż mają zdolność do regulacji gospodarki hormonalnej. Wpływają także na aktywność enzymów międzykomórkowych, syntezę białek, działanie czynników wzrostu, rozwój komórek nowotworowych oraz proces powstawania naczyń krwionośnych, co także ma wpływ w leczeniu nowotworów.

Siemię lniane ma wreszcie w sobie kwasy tłuszczowe. I to te, z punktu widzenia naszego zdrowia najważniejsze: Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe (NNKT): omega-3, omega-6 i omega-9. Występują one także w doskonałych proporcjach: 3,5 (omega-3) : 1 (omega-6) : 1 (omega-9).

Bezcenny kwas alfa-linolenowy

I tu warto na chwilę się zatrzymać dla własnego zdrowia. Często czytamy na etykietach preparatów czy artykułów spożywczych, że zawierają kwasy omega-3, 6, 9. To jednak… niewiele jeszcze oznacza. Dlatego tak ważna jest lektura etykiety. A na niej można przeczytać np. czy np. kwas omega-3 zawiera ALA, czyli kwas tłuszczowy alfa-linolenowy. Dlaczego to takie ważne? Zacznijmy wyliczankę skrótów. Omega-3 to nazwa wspólna grupy kwasów, miedzy innymi ALA, EPA i DHA. Olej z siemienia lnianego zawiera ALA. To bardzo ważne, bo nasz organizm sam nie potrafi wytwarzać kwasów omega-3, w tym EPA i DHA – niezbędnych dla jego funkcjonowania. Musimy więc wraz z dietą dostarczać EPA i DHA (są  też na przykład w tranie i tłuszczu z ryb).

Len kipi zdrowiem

Sytuacja zmienia się jednak gdy do gigantycznego laboratorium chemicznego, nazywanego czasem organizmem człowieka, trafia ALA. W skomplikowanym procesie metabolicznym przekształcany jest w kwasy EPA a dalej DHA. Kwas alfa-linolenowy gromadzony jest w organizmie w błonach komórkowych czyniąc je łatwiej przepuszczalne i elastyczne. Musi być jednak chroniony przez przeciwutleniacze. Dlatego tak dobrze czuje się w siemieniu lnianym, które zawiera właśnie wymieniane wcześniej lignany. Czyż natura nie wymyśliła tego w sposób genialny? Człowiekowi potrzebny jest kwas ALA. Len go nie tylko dostarcza, ale i pieczołowicie chroni.

Aby przekształcić kwas alfa-linolenowy do EPA i DHA potrzebne są miedzy innymi, witamina C, B (głównie B3 oraz B6), magnez i cynk. Pamiętacie przeciwutleniacze chroniące w siemieniu ALA? No to pora na kolejną niespodziankę: minerały także są obecne w siemieniu.

EPA uczestniczy w organizmie do produkcji hormonów mających właściwości przeciwzapalne, przeciwnowotworowe, przeciwalergiczne. DHA to przede wszystkim materiał do budowy oka i mózgu. Dzięki niemu powstają ponadto hormony szczęścia: dopamina i serotonina.