Strona główna » Wiedza » Fitness » Forma z syberyjskiego korzenia

Forma z syberyjskiego korzenia

Różeniec górski:

  • skraca czas odpoczynku po intensywnej pracy- zwiększa poziom ATP i fosforanu kreatyny w tkankach mięśni poprzecznie prążkowanych
  • zwiększa odpornośc na zmęczenie i ból poprzez wpływ na poziom beta-endorfiny w organizmie
  • nasila syntezę glikogenu
  • chroni mitochondria w przypadku niedoboru tlenu- wpływa pozytywnie na liczbę czerwonych krwinek i zawartość hemoglobiny we krwi
  • poprawia koncentrację podczas długotrwałego wysiłku- moduluje poziom kortyzolu

Rhodiola rosea znana jest w medycynie ludowej od około 3000 lat. Wiedza o niej przekazywana była z pokolenia na pokolenie i dopiero podczas II Wojny Światowej w Dalekowschodnim Ośrodku Radzieckiej Akademii Nauk zaczęto nad nim poważne badania. Naukowcy odkryli, że różeniec pomagał zwiększyć naturalną odporność organizmu na stres fizyczny i psychiczny. W 1958 roku takie działanie nazwano adaptogennym a składniki adaptogenami. I tak różeniec został uznany przez naukowców za silny adaptogen.

Wielkie potrzeby – mały różeniec

Jak działa więc różeniec na organizm sportowca? Zacznijmy od tego, że sportowiec to normalny człowiek z „nienormalnymi” potrzebami. W dużym stopniu te potrzeby wyrastające ponad normę dotyczą przemian energetycznych. Energia z kolei produkowana jest w mitochondriach. Im cięższą pracę dany organ wykonuje, tym więcej mitochondriów potrzebuje. Czym jest energia? W tym przypadku to ATP (trójfosforan adenozyny). Nasze komórki produkują go nieustannie. W sumie około 30 kg dziennie. I tu pojawia się różeniec jako sprzymierzeniec sportowców. Według badań podczas długiego wysiłku w większym stopniu sięgać po energię skumulowaną w kwasach tłuszczowych a w mięśniach pojawia się więcej ATP i fosfokreatyny.

Różeniec kontra zmęczenie

Podczas jednego z badań 52 mężczyznom w wieku 18-24 lata podano 15 kropli wyciągu z różeńca górskiego (150 mg/1%, salidrozydu i 3% rozaliny) lub 2 ml eleuthero („żeń-szeń syberyjski”) lub 1% pirydolu (pobudzający lek psychotropowy) lub placebo. Okazało się, że najwyższy wzrost wydajności fizycznej odnotowano w grupie przyjmującej różeńca – 9%. W grupie, która otrzymywała wyciąg z syberyjskiej rośliny po 10 minutach odpoczynku rejestrowano też niższe tętno średnio – 67 uderzeń na minutę w stosunku do 87 w grupie kontrolnej. Z kolei Saratikow badał rosyjskich narciarzy (olimpijczyków). Zaobserwował u nich skrócenie czasu regeneracji, wzrost wytrzymałości i koordynacji.

Różeniec, czyli adaptacja

Wiele osób czytając ten tekst zastanawia się pewnie, co takiego niezwykłego znajduje się w różeńcu górskim? Otóż najważniejsze substancje czynne to salidrozyd i rozawina. Nie występują one powszechnie w naturze. Wystarczy przypomnieć, że  z około 200 poznanych gatunków rhodioli, tylko różeniec górski zawiera wraz z salidrozydem również rozawinę i jej pochodne – rozynę i rozarynę.

Samym różeńcem naukowcy interesują się głównie ze względu na jego właściwości adaptogenne. W ogromnym skrócie poprawia on adaptację naszego organizmu na stres. To kolejny powód, by sportwocy bardziej się nim interesowali. Stresem dla organizmu jest też zmęczenie fizyczne, niekorzystne czynniki atmosferyczne, zmniejszona zawartość tlenu. W takich warunkach startuje i trenuje ogromna liczba zawodowców i amatorów.